- Wystartował do mnie jeden gość, ale maksymalnie, po chamsku… A ty jak mu przyłożyłeś, to się gostek nogami nakrył! Dooobry jesteś… I wtedy ruszyli na ciebie jego kolesie! Ale im też dałeś radę... Mój bohaterze…
Klara posyła Marcinowi czułe spojrzenie, Kasia z Maczetą parskają śmiechem… Za to Chodakowski, z każdą sekundą, jest coraz bardziej załamany.