Western „El Dorado” Howarda Hawksa to jeden z największych klasyków swojego gatunku, w którym wystąpiła cała plejada gwiazd kina. W produkcji zagrali m.in. John Wayne, James Caan, Robert Mitchum i Charlene Holt. Trudno dziwić się, że obraz odniósł ogromny sukces finansowy. Film kojarzony jest do dziś ze słynną piosenką wykonaną na jego potrzeby przez George’a Alexandra.
Cole Thornton (John Wayne) jest doświadczonym rewolwerowcem, który na zlecenie Barta Jasona (Edward Asner) jedzie do miasteczka El Dorado. Tam mieszka rodzina MacDonaldów. Familia nie chce sprzedać nieuczciwemu ranczerowi swojej ziemi, która jest zasobna w źródła wody. Ostatecznie wynajęty kowboj, po rozeznaniu się w sytuacji, rezygnuje z wykonania zadania. Między innymi ze względu na fakt, że farmy broni szeryf i jego dawny przyjaciel J.P. Harrah (Robert Mitchum).
W pewnym momencie dochodzi do wypadku, w wyniku którego Cole zabija jednego z MacDonaldów. Siostra mężczyzny (Michele Carey) w akcie zemsty strzela do Thorntona. Kula trafia w kręgosłup. Miejscowy lekarz nie podejmuje się operacji i odsyła pacjenta do swojego kolegi prowadzącego działalność w innym miasteczku.
Kowboj po drodze spotyka włóczęgę o pseudonimie Mississipi (James Caan). Ten wyjawia swojemu nowemu kompanowi, że Jason wynajął nowego rewolwerowca – młodego, bezwzględnego i okrutnego Nelse'a McLeoda (Christopher George). Thornton postanawia go powstrzymać.
„El Dorado” w TVP VOD. „Nie ma żadnej historii, tylko postacie”
Film Howarda Hawksa powstał na podstawie scenariusza napisanego przez Leigh Brackett. Słynna pisarka do końca życia uważała, że stworzony przez nią konspekt był jednym z najlepszych, jakie opracowała podczas swojej długiej kariery. Skupiła się przede wszystkim na stworzeniu postaci, niemal całkowicie pomijając jakąkolwiek głębszą historię. „Kiedy Howard do mnie zadzwonił, zapytałem: »Jaka jest historia?«, a on powiedział: »Nie ma żadnej historii, tylko postacie«, i tak właśnie było” – opowiadał po latach Robert Mitchum.
Takie podejście sprawiło, że aktorzy mieli niemal pełną swobodę działania i świetnie bawili się na planie 138. filmu, w którym wystąpił John Wayne. Łącznie ten legendarny aktor pojawił się w 170. produkcjach, ale tylko raz zagrał w parze z Mitchumem. Właśnie w „El Dorado”. Obaj gwiazdorzy znaleźli się wprawdzie w obsadzie słynnego dramatu wojennego pt. „Najdłuższy dzień”, jednak nie pracowali ze sobą przy żadnej ze scen.
Muzykę do „El Dorado” napisał Nelson Riddle, który zaśpiewanie piosenek powierzył George’owi Alexandrowi. Piosenkarz nagrał wówczas swoje największe przeboje, które przez członków stowarzyszenia filmowców Western Writers of America zostały uhonorowane miejscem na liście stu najlepszych piosenek z westernu w historii kina.
„Wyśmienita rozrywka”
Film po premierze zdobył uznanie krytyków. Howard Thompson z „New York Timesa” określił produkcję Hawksa jako „mocny, lakoniczny i zabawny western, który przesuwa się po ekranie z równym wdziękiem jak dwóch gwiazdorów weteranów. Ostre i często zabawne dialogi oraz mordercze strzelaniny składają się na wyśmienitą rozrywkę” – podsumował recenzent.
Także Roger Ebert bardzo pochlebnie wypowiedział się o obrazie. „»El Dorado« to ściśle wyreżyserowany, pełen humoru, całkowicie udany western, nakręcony niemal bez wysiłku, jak się wydaje, przez trzech starych profesjonalistów: Johna Wayne’a, Roberta Mitchuma i reżysera Howarda Hawksa” – podkreślił w swojej opinii sławny krytyk.
Obraz okazał się kasowym sukcesem i zarobił w kinach prawie 12 mln dolarów przy budżecie produkcji wynoszącym 4,6 mln dolarów.
RS
Źródła:
Frank Broughton (1998). Time Out Interviews 1968–1998, wyd. 1998
Ebert, Roger. El Dorado review 04.08.1967, RogerEbert.com
Thompson, Howard Wayne. Mitchum Root 'n' Toot in El Dorado, a Crisp Western. New York Times 29.06.1967