O Taylor Swift wciąż jest głośno. Wokalistka nadal pobija niemal wszelkie rekordy muzyczne, a wkrótce w ramach trasy „The Eras Tour” zawita również do Polski i wystąpi aż z trzema koncertami. Podczas tego wydarzenia zaśpiewa zarówno najnowsze utwory, jak i te, które lata temu pozwoliły jej zdobyć międzynarodową popularność. O których przebojach mowa i jakie przesłanie zawarła w nich artystka?
„Taylor Swift”
Kiedy w 2006 r. wydała swój debiutancki album zatytułowany po prostu „Taylor Swift”, stała się znana jako wschodząca gwiazda country z talentem do pisania szczerych piosenek o miłości, przyjaźni i nastoletnich problemach. Jej znakiem rozpoznawczym były romantyczne, zwiewne sukienki i kowbojki wprost nawiązujące do rodzaju muzyki, którym się zajmowała.
Choć była jeszcze nastolatką, szybko udowodniła, że ma potężny głos. Pierwszy wydany album przyniósł jej nominację do nagrody Grammy dla najlepszego nowego artysty. Został też wytypowany do nagrody Academy of Country Music Awards w kategorii nowej wokalistki roku. Z kolei piosenka zatytułowana „Our Song” uczyniła ją najmłodszą gwiazdą w historii, której utwór trafił na szczyt listy przebojów US Hot Country Songs.

Płyty „Fearless” i „Speak Now” Taylor Swift
W latach 2008 i 2010 Swift wydała dwie kolejne płyty, dzięki którym stała się jeszcze bardziej popularną i lubianą artystką w USA. Nadal eksplorowała muzykę country, jednak kowbojki porzuciła na rzecz pięknych, romantycznych sukienek. Przebojami takimi jak „Love Story”, „Mine” czy „You Belong with Me” przekonała do siebie słuchaczy na całym świecie.
Wówczas o Taylor zrobiło się głośno również z powodu afery, która miała miejsce podczas rozdania nagród MTV VMA w 2009 r. Otrzymała wtedy statuetkę za najlepsze kobiece wideo, ale jej przemowę niespodziewanie przerwał Kanye West. Raper wkroczył na scenę i powiedział, że nagroda powinna trafić do Beyonce. Swift nie przejęła się jednak tymi słowami i niedługo później została doceniona na gali Grammy, gdzie w 2010 r. otrzymała aż cztery statuetki i tym samym stała się najmłodszą osobą w historii, która triumfowała w kategorii najlepszy album.
Album „Red” Taylor Swift
Wydana w 2012 r. płyta zapoczątkowała odejście artystki od muzyki, do której zdążyła przyzwyczaić swoich fanów. Nowa era – jak głosiła sama nazwa albumu – charakteryzowała się wieloma odcieniami czerwieni, które miały symbolizować elektroniczne, popowe brzmienie. Piosenkarka zaczęła także eksperymentować ze stylem ubiory. Wyprostowała swoje słynne kręcone włosy i zamieniła błyszczące sukienki na kreacje w stylu vintage.
Krążek „Red” nominowany był do czterech nagród Grammy, w tym za album roku i najlepszy album country. Płyta utrzymywała się również przez siedem tygodni na szczycie listy Billboard 200, co uczyniło Swift pierwszą kobietą i drugą artystką w historii (obok zespołu The Beatles), której trzy kolejne krążki przez co najmniej sześć tygodni zajmowały na niej pierwsze miejsce.

„1989”
Album, który ukazał się w 2014 r., ugruntował pozycję Taylor i nie pozostawił wątpliwości, że zostawiła swoje korzenie, stając się pełnoprawną gwiazdą współczesnej muzyki pop. Piosenki takie jak „Shake It off”, „Blank Space” czy „Style” szybko zyskały miano wielkich hitów radiowych i stały się znane na całym świecie. Z kolei podczas trasy koncertowej promującej płytę wokalistka występowała w odważniejszych stylizacjach, takich jak cekinowe gorsety i przezroczyste kombinezony.
Kolejnym sukcesem piosenkarki był także jej triumf na gali Grammy, podczas której odebrała aż trzy statuetki. Warto również dodać, że krążek „1989” sprzedawał się najszybciej wśród płyt wydanych podczas ostatniej dekady.
Płyta „Reputation” Taylor Swift
W 2017 r. najnowszy album Taylor Swift zelektryzował miliony fanów na całym świecie. Wokalistka pokazała bowiem, że kończy z wizerunkiem miłej i słodkiej Amerykanki i że od tej pory postanowiła stać się mroczną oraz tajemniczą artystką, która nie boi się zabawy z mediami. W tym okresie usunęła swoje konta w mediach społecznościowych i powstrzymywała się od wywiadów oraz wystąpień publicznych. Zmiana w jej zachowaniu była spowodowana reakcją na to, że gwiazdę zamieszano w skandal dotyczący piosenki „Famous” w wykonaniu Kayne Westa, w której raper przedstawił Taylor w złym świetle.
Nagrywając swoją szóstą płytę, Swift nie bała się postawić na cięższe brzmienie, mocną elektronikę i ciemne ubrania. Nowa odsłona wokalistki bardzo przypadła do gustu fanom, z których wielu po dziś dzień uważa płytę „Reputation” za jedną z najciekawszych. Takiego samego zdania byli również krytycy, którzy przyznali piosenkarce nominację do nagrody Grammy w kategorii za najlepszy popowy album roku.

Album „Lover” Taylor Swift
Następnie, w 2019 r., przyszła era pełna tęczy, marzycielskich, pastelowych kolorów i aktywizmu politycznego. Ta nagła zmiana nastąpiła, ponieważ Taylor na nowo odnalazła powód, aby się uśmiechać i dzielić swoją romantyczną częścią osobowości. Był nim brytyjski aktor Joe Alwyn.
Na płycie „Lover” po raz pierwszy zdecydowała się odnieść do spraw politycznych i w hicie „You Need to Calm Down” wsparła społeczność LGBT+.
Krążek ten – tak samo jak wszystkie poprzednie – odniósł wielki sukces. Otrzymał trzy nominacje do nagrody Grammy, zdobył cztery nagrody MTV Video Music Awards oraz wyróżnienie dla ulubionego albumu pop/rock na gali American Music Awards.
„Folklore” i „Evermore”
Podczas kwarantanny Swift zaskoczyła swoich fanów i wydała dwa minialbumy, które napisała i nagrała w domowym zaciszu. Obydwa zachwyciły zarówno słuchaczy, jak i krytyków swoim folkowym, alternatywnym brzmieniem oraz wyjątkowymi historiami łączącymi prawdziwe wydarzenia z życia gwiazdy z fikcyjnymi miejscami i postaciami, które sama stworzyła i przelała na papier w formie piosenek.
Dzięki płycie „Folklore” wokalistka zdobyła swoją trzecią nagrodę Grammy w kategorii album roku, co uczyniło ją pierwszą kobietą w historii z takim osiągnięciem. Według magazynu „Rolling Stone” krążek ten był także najlepiej sprzedającym się albumem 2020 r.

„Midnights”
Po kilku latach delikatnej i spokojnej muzyki Taylor zatęskniła za bardziej elektronicznymi, popowymi rytmami. Owocem tego był wydany w 2022 r. krążek „Midnights”. Ta płyta jest mroczniejsza niż poprzednie. Piosenkarka w treści utworów analizuje uczucia takie jak tęsknota, poszukiwanie siebie i samotność, które nie pozwalają jej spać w nocy.
Dzięki temu albumowi artystka została jedyną wokalistką w historii, której piosenki w ciągu jednego tygodnia zajęły wszystkie 10 najlepszych pozycji na liście Billboard Hot 100. Z kolei na gali Grammy 2024 płyta zdobyła tytuł albumu roku, w rezultacie czego Swift stała się pierwszą osobą w historii, która czterokrotnie otrzymała tę nagrodę.