Tym razem odwiedzamy Bartoszyce, malownicze miasto położone w dolinie Łyny - królowej rzek Warmii i Mazur. To właśnietutaj, na pobliskim wzgórzu, Krzyżacy wybudowali jeden z pierwszych zamków warownych w Prusach Dolnych. Żeby podziwiać piękną panoramę, warto wspiąć się na niewielkie Wzgórze Zamkowe. Choć po zamku krzyżackim nie ma śladu, w świadomościmieszkańców zarówno zamek, jak i wzgórze stanowią istotę miasta, bo to właśnie tutaj zaczęła się historia Bartoszyc. Nieopodal wzniesienia znajduje się doskonałe miejsce do wypoczynku - staw w kształcie serca oraz ciąg spacerowy wzdłuż Łyny. Znajdująsię one na terenie Parku Elizabeth, założonego w 1903 roku przez ówczesnego starostę Bartoszyc, dla upamiętnienia jego zmarłej żony. W wyniku prac prowadzonych w ostatnich latach tereny te są dziś chlubą miasta. Ciekawostką Bartoszyc są kamienne baby, mieszkańcy nazywają je "bartkami", choć nazwa ta nie ma żadnego historycznego uzasadnienia. Przed drugą wojną światową mówiono na nie Bartel i Gustebalda. Docelowo kamienne baby mają stanąć na Rynku, który obecnie poddawany jest gruntownympracom rewitalizacyjnym. W mieście warto też odwiedzić charytatywną restaurację U św. Mikołaja, gdzie można zjeść ukraińskie bliny z maczanką. Nie sposób też pominąć stowarzyszenia Wiraż, założonego przez miłośników motocykli. Ich pasja to kontynuacja dawnych tradycji motocyklowych miasta, sięgających jeszcze czasów przedwojennych. W Bartoszycach można też odnaleźć ślady najnowszej historii. W tutejszej jednostce wojskowej, w batalionie kleryckim, w latach 1966 - 1968 służył ks. Jerzy Popiełuszko. W roku 2010 roku mieszkańcy Bartoszyc upamiętnili kapelana Solidarności, brutalnie zamordowanegoprzez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Jego pomnik - u zbiegu ulic Andersa i Wojska Polskiego, niedaleko jednostkiwojskowej - ma formę surowego głazu. Wyrzeźbiono na nim sznur, upamietniający to, że kapłan był związany w chwili swej męczeńskiej śmierci.
Jacek Banach, Jarosław Wątor
Paulina Józefina Moczyńska