Moto

Co zrobić, gdy wlaliśmy do baku złe paliwo?

Tankowanie samochodu na stacji paliw przy dystrybutorze
Co zrobić, gdy wlaliśmy do baku złe paliwo?
podpis źródła zdjęcia

Wlanie do baku złego typu paliwa może być groźne w skutkach. W najgorszej opcji kierowca będzie musiał wymienić wtryskiwacze czy pompę wysokiego ciśnienia. Choć kluczowa okazuje się reakcja. Tylko ona może uratować kierującego przed kosztami. Jak się zatem zachować?

Czasami to kwestia roztargnienia, a czasami np. jazdy samochodem z wypożyczalni i niewiedzy. Kierowca podjeżdża na stację, łapie pistolet, zaczyna wlewać do baku paliwo i wtedy orientuje się, że nie jest to paliwo prawidłowe. Choć równie dobrze o problemie może się zorientować dopiero w czasie jazdy.

Jakie typy paliwa łatwiej jest pomylić?

Obecnie najczęściej popełnianym błędem jest zatankowanie baku samochodu z silnikiem diesla benzyną. Czemu tak właśnie się dzieje? Odpowiedź jest dość prosta. Końcówka dystrybutora dla diesla jest grubsza. W przypadku benzyny jest cieńsza. W efekcie nie da się wsadzić pistoletu z paliwem ON do wlewu benzyniaka. Odwrotne działanie tego mechanizmu jest już jednak możliwe.

Czy wlanie paliwa E10 do paliwa E5 też jest groźną pomyłką?

Mieszanie benzyny E5 z E10 (identycznie jak oleju napędowego B7 z B10) tak naprawdę nie oznacza żadnego skutku dla większości silników spotykanych w obecnych autach. Elektronika zamontowana w jednostkach na bieżąco bowiem bada jakość paliwa i dostosowuje do niego przebieg procesu spalania. Motor poradzi sobie zatem także z takimi mieszankami.

 

Jedyne przeciwwskazanie dotyczy silników, które nie powinny jeździć na PB 95 E10 z uwagi na zbyt dużą zawartość biokomponentów. Choć też jednorazowe tankowanie nie powinno doprowadzić do uszkodzenia motoru.

Co może się popsuć w aucie po wlaniu benzyny do diesla?

Prawda jest taka, że benzyna wlana do baku diesla nie była groźna. Nie przynosiła praktycznie żadnych skutków. Jednak głównie kiedyś. Dla przykładu wolnossący ropniak montowany w Mercedesie W123 mógł z powodzeniem jeździć i na oleju napędowym, i bezołowiowej. Było mu wszystko jedno.

 

Współczesne diesle stały się jednak nowoczesnymi aparaturami lub "piecami". Korzystają z pomp wysokiego ciśnienia, precyzyjnych wtryskiwaczy, zaawansowanych układów wtryskowych czy emisyjnych montowanych w układzie wydechowym. Dobrym przykładem usterki może być zatarcie wtryskiwaczy, wypalenie tłoków lub zapchanie filtra cząstek stałych i zaworu EGR. Oczywiście pod warunkiem, że diesel najpierw będzie miał siłę odjechać z miejsca na benzynie. Może się bowiem okazać, że zły typ paliwa uniemożliwi rozruch jednostki.

Pomyłka na stacji paliw. Co dalej?

Najlepiej by było, żeby kierowca o błędnym tankowaniu zorientował się jeszcze na stacji paliw. W takim przypadku pod żadnym pozorem nie można włączać silnika. Należy wezwać na miejsce lawetę, którą pojazd pojedzie do mechanika na spuszczenie paliwa i czyszczenie zbiornika paliwa. Na tym (plus na tankowaniu czystego ON) zakończy się naprawa.

 

Jeżeli kierowca przekonał się o pomyłce po odpaleniu silnika i ruszeniu ze stacji paliw, powinien jak najszybciej przerwać jazdę. Musi znaleźć miejsca poza obrębem drogi, zatrzymać pojazd i natychmiast zgasić jego silnik. Stąd auto powinno poruszać się już wyłącznie lawetą. Wprost do zakładu mechanicznego, w którym jednostka zostanie dokładnie oczyszczona, a mechanik oceni ewentualne straty. Tu zakres naprawy może się okazać dużo szerszy. Bo konieczne jest nie tylko czyszczenie zbiornika paliwa, ale także układu zasilającego czy wymiana filtra paliwa.

Więcej na ten temat