Moto

Czy można parkować samochód na przystanku? Polscy kierowcy tego ewidentnie nie wiedzą

Przystanek autobusowy, na który podjeżdża autobus i na którym na pojazd oczekuje pasażer
Czy można parkować samochód na przystanku? Polscy kierowcy tego ewidentnie nie wiedzą (fot. ZDM Warszawa)
podpis źródła zdjęcia

W mieście nietrudno natknąć się na widok pojazdu zaparkowanego na przystanku autobusowym. Co na to przepisy? Taki manewr stanowi wykroczenie. I kara za nie wcale nie musi być taka symboliczna. Bo policjanci mają pewnego asa w rękawie.

Parkowanie w mieście jest w XXI wieku prawdziwą sztuką. A skoro znalezienie wolnej przestrzeni jest tak trudne, kierowcy coraz częściej zatrzymują auta gdzie popadnie. W tym na przystankach autobusowych. Takie zachowanie stanowi jednak wykroczenie.

Czy można parkować samochód na przystanku?

Przepis, a konkretnie art. 49 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo o ruchu drogowym, mówi wyraźnie o tym, że nie ma możliwości parkowania na przystanku. Choć to nie koniec. Bo przepis mówi konkretnie o tym, że kierowcy "zabrania się zatrzymania pojazdu:

 

  • w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek,
  • na przystanku z zatoką – na całej jej długości."

 

To oznacza, że zakaz parkowania dotyczy nie tylko przystanku z zatoką, ale również takiego, który został wyznaczony przy chodniku bezpośrednio na jezdni. W drugim przypadku zaraz dotyczy obszaru wynoszącego 15 metrów od znaku oznaczającego przystanek. Często jest on wyznaczony za pomocą znaku drogowego P-17 "linia przystankowa".

 

Przeczytaj także: Czy można wjechać na skrzyżowanie na żółtym świetle? Mandat jak za czerwone...

Zakaz mówi o zatrzymaniu pojazdu. Czy parkowanie to jest to samo?

Przepisy co prawda mówią o zatrzymaniu pojazdu. A zatrzymanie w głos art. 2 pkt 29 ustawy PoRD to "unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę". Parkowanie zazwyczaj trwa dłużej niż minutę i stanowi postój. Czy to oznacza, że parkowanie na przystanku nie spełnia wymogu definicji ustawowej i powinno być de facto dozwolone? Nie do końca.

 

Aby kierowca mógł wykonać postój pojazdu, najpierw musi dojść do zatrzymania. Mówiąc formalnie, pierwsza minuta po wytraceniu prędkości przez samochód to w głos przepisów zatrzymanie. Dopiero od drugiej liczony jest postój. Skoro zatem kierowca wykonuje pojazdem postój (a więc zaparkował go), musiał najpierw wykonać manewr zatrzymania. To oznacza, że przepisy tak czy tak złamał. Tak czy tak zasługuje zatem na karę.

 

Przeczytaj także: Kiedy kierowca może stracić prawo jazdy podczas kontroli drogowej?

Ile wynosi mandat za parkowanie na przystanku?

Parkowanie samochodu w zatoczce przystankowej lub bliżej niż 15 metrów od znaku drogowego wyznaczającego przystanek, stanowi wykroczenie drogowe. Czyn oznacza złamanie zakazu. Kara w tym przypadku nie jest jednak wysoka czy odstraszająca dla kierowców. Bo prowadzący może otrzymać mandat wynoszący zaledwie 100 zł. Jednocześnie do jego konta dopisany zostanie 1 punkt karny.

 

Na tym jednak nie koniec. Bo jeżeli policjanci uznają taki sposób zatrzymania pojazdu, za utrudnianie ruchu lub zagrażanie bezpieczeństwu, mogą zlecić odholowanie pojazdu na parking depozytowy. W takim przypadku właściciel pojazdu będzie musiał zapłacić również 716 zł za usunięcie samochodu z drogi oraz 62 zł za każdą dobę, którą auto spędzi na policyjnym parkingu. Już samo odholowanie oznacza zatem opłatę wynoszącą blisko 800 zł. A kierowca musi jeszcze opłacić mandat.

Więcej na ten temat