Polski Czerwony Krzyż, który 18 stycznia obchodzi swoje 105. urodziny, jest najstarszą polską organizacją humanitarną. Został powołany do życia w 1919 r. na spotkaniu zorganizowanym z inicjatywy Stowarzyszenia Samarytanin Polski. Jego wolontariusze i działacze do dziś niosą pomoc potrzebującym w kraju i na całym świecie.
Historia Polskiego Czerwonego Krzyża sięga korzeniami do dziejów całej organizacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, która zaczęła się dość przypadkowo 24 czerwca 1859 r. To właśnie wtedy na spotkanie z cesarzem Francji Napoleonem III Bonaparte jechał szwajcarski biznesmen Henri Dunant. Mężczyzna miał zamiar porozmawiać z władcą na audiencji o problemach w prowadzeniu interesów w Algierii, która była wówczas okupowana przez Francuzów.

Traf chciał, że we wspomnianym już wcześniej dniu Dunant musiał zatrzymać się na noc w niewielkim miasteczku Solferino na północy Włoch. Tamże kilka godzin wcześniej miała miejsce niezwykle krwawa i zacięta bitwa między francuskimi i sardyńskimi wojskami a armią austriacką. Zginęło lub zostało rannych wówczas ponad 40 tys. żołnierzy. Okoliczni mieszkańcy nosili rannych i opiekowali się nimi w swoich domach. Młody, 31-letni wtedy Szwajcar był wstrząśnięty widokiem silnie pokaleczonych ludzi i pobojowiska, na którym zalegało tysiące ciał.
Mężczyzna szybko włączył się w pomoc i dzięki swojemu zmysłowi organizacyjnemu usprawnił ratownicze działania miejscowych. Tak mężczyźni, jak i kobiety oraz dzieci zaczęli nieść skuteczną pomoc rannym. Nie mieli odpowiednich materiałów, więc biznesmen kupił je za własne pieniądze w nieodległym mieście. Następnie osobiście zaczął pomagać w budowie prowizorycznych szpitali wzniesionych pod hasłem „Tutti fratelli” (wł. „Wszyscy są braćmi”). Zjawił się również w obozie wojsk francuskich i wybłagał dowództwo o uwolnienie austriackich lekarzy.

Ten moment zmienił Dunanta na zawsze. Nie dojechał on na spotkanie z Napoleonem, lecz postanowił poświęcić swoje życie na działalność humanitarną. Napisał książkę, w której opowiedział o okropnościach, jakie widział, i rozesłał ją do różnorakich polityków i monarchów europejskich. „Wspomnienie Solferino” wstrząsnęło opinią publiczną. W 1863 r. inicjatywę Szwajcara poparli przedstawiciele 16 państw. Flaga organizacji, która powstała już wtedy, w rzeczywistości jest odwrotnością flagi Szwajcarii. Tak uhonorowano założyciela Ruchu Czerwonego Krzyża i kraj, w którym powstała jego pierwsza siedziba.
Historia Polskiego Czerwonego Krzyża
Na ziemie polskie Czerwony Krzyż dotarł szybko. W 1867 r., jako pierwsza z zaborców, oddział Rosyjskiego Czerwonego Krzyża powołała do życia w swoim kraju Rosja. W ciągu kolejnych lat działalność organizacji rozprzestrzeniła się również na obszarze okupowanej Polski. Następnie, w 1878 r., Czerwony Krzyż zaczął działać w znajdującej się pod zaborem austriackim Galicji. Do organizacji nigdy natomiast nie dołączyły Prusy. Nie było więc żadnych oddziałów Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na obszarze okupowanym przez Niemców.Tuż po odzyskaniu niepodległości, 18 stycznia 1919 r., z inicjatywy Stowarzyszenia Samarytanin Polski zwołano spotkanie wszystkich istniejących na ziemiach polskich organizacji kierujących się w ideałami ICRC. Narada odbyła się pod patronatem zaangażowanej w działalność humanitarną Heleny Paderewskiej, żony Ignacego Paderewskiego i wybitnej aktywistki społecznej. Mimo swojego zaangażowania to nie ona została pierwszym prezesem PCK. Na to stanowisko powołano hrabiego Pawła Sapiehę. Ten jednak wkrótce zrezygnował właśnie na rzecz Paderewskiej. Po roku jej następcą mianowano słynnego generała Józefa Hallera, twórcę Błękitnej Armii.
Na brak pracy wolontariusze i działacze nie mogli narzekać. Trwało właśnie powstanie wielkopolskie, zaś po nim wybuchła z kolei wojna polsko-bolszewicka. Podczas obu konfliktów PCK – zgodnie ze swoimi ideałami – niósł pomoc rannym i ich rodzinom po obu stronach. Mimo to wciąż była to organizacja niewielka i dość kiepsko finansowana. Zmieniło się to dopiero po przewrocie majowym, kiedy protektorem PCK została wpływowa Michalina Mościcka.

Małżonka prezydenta Ignacego Mościckiego była osobą niezwykle aktywną i działała na rzecz Polski w różnych kwestiach. Między innymi zajmowała się „harcerstwem, wychowaniem fizycznym, przysposobieniem wojskowym kobiet, teatrem dla dzieci i młodzieży, budową Domu Akademiczek, chorymi na raka, budową instytutu radowego, akcją oświatowo-kulturalną w Spale, poprawą bytu rybaków z Wybrzeża, samowystarczalnością przemysłową kraju (...) – wspominała jej przyjaciółka Helena Ceysingerówna. W sprawie PCK przekonała swojego męża, iż status organizacji powinien zostać prawnie uregulowany rozporządzeniem. Tuż po tym, jak odpowiednie przepisy zostały przyjęte przez Sejm, objęła ją swoim patronatem.
W ciągu kolejnych lat Polski Czerwony Krzyż pracował na rzecz poszkodowanych podczas II wojny światowej, a jego członkowie jako pierwsi pojechali do Katynia 15 kwietnia 1943 r. Tam przeprowadzono ekshumację i zidentyfikowano ponad 2,8 tys. ofiar zbrodni popełnionej przez Sowietów. Dla władzy ludowej w okresie PRL organizacja była dużym problemem ze względu na swoją niezależność. Mimo to politykom PZPR nie udało się jej zniszczyć i działa ona do dziś zgodnie z pierwotną ideą i misją ICRC, która określona została w słynnym statucie.
„Stowarzyszenia krajowe Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża i Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca stanowią łącznie światowy ruch humanitarny, którego posłannictwem jest zapobieganie ludzkim cierpieniom i łagodzenie ich wszędzie, gdzie one występują, ochrona życia i zdrowia oraz działanie na rzecz poszanowania istoty ludzkiej, zwłaszcza w czasie konfliktu zbrojnego i w innych sytuacjach zagrożenia, praca na rzecz zapobiegania chorobom oraz podnoszenia zdrowotności i opieki społecznej, popieranie dobrowolnego niesienia pomocy oraz stałej gotowości członków Ruchu do niesienia pomocy, jak również powszechnego poczucia solidarności z tymi, którzy potrzebują pomocy i ochrony ze strony Ruchu” – możemy przeczytać we wspomnianym dokumencie.
RS