Ekranizacja wojennych losów wybitnego pianisty i kompozytora Władysława Szpilmana zaliczana jest do najważniejszych filmów w karierze Romana Polańskiego. Uderzająca opowieść o woli przetrwania w zgliszczach wojennej Warszawy została nagrodzona aż trzema Oscarami. „Pianistę” można obecnie obejrzeć w TVP VOD.
„Pianista” to poruszająca opowieść o wojennych losach wybitnego kompozytora i pianisty żydowskiego pochodzenia Władysława Szpilmana. Jej akcja toczy się w latach 1939-1945 w Warszawie. Nie jest to relacja bohatera z pierwszej linii frontu, ale z życia zwykłego człowieka, który zmuszony był do ucieczki, nieustannego ukrywania się i zdawania na łaskę innych ludzi. Być może to właśnie ta perspektywa w połączeniu z niezwykłą wolą przetrwania głównego bohatera sprawia, że film Romana Polańskiego potrafi tak bardzo dotknąć widza i pozostać w jego pamięci na długi czas. Ogromnymi atutami produkcji są również muzyka skomponowana przez Wojciecha Kilara, doskonale przygotowana przez Allana Starskiego scenografia i zdjęcia Pawła Edelmana.
W trakcie ponaddwugodzinnego seansu śledzimy losy artysty, który nieustannie walczy o przetrwanie. Najpierw za murami getta, w którym zostaje uratowany od wywózki do obozu koncentracyjnego, potem przez lata ukrywa się po aryjskiej stronie miasta, gdzie jeden fałszywy ruch może sprowadzić zagładę zarówno na niego, jak i na ukrywających go Polaków, i wreszcie w zniszczonej po wybuchu powstania warszawskiego stolicy, w której znajduje schronienie w najgorszym z możliwych miejsc…
Sposób na rozrachunek Polańskiego z wojenną przeszłością
Polański wielokrotnie w wywiadach mówił, że chciałby za pomocą kamery opowiedzieć o okrucieństwach II wojny światowej, których sam doświadczył. Jako dziecko był bowiem świadkiem likwidacji krakowskiego getta, skąd cudem uciekł, a następnie ukrywał się u chłopskiej rodziny.
Reżyser przez lata nie mógł jednak znaleźć odpowiedniej historii, którą mógłby zekranizować. Nie chciał opowiadać autobiografii i odmówił realizacji „Listy Schindlera”, gdyż jej tematyka była zbyt bliska jego doświadczeniom. W końcu trafił na wspomnienia Szpilmana. Zrobiły one na Polańskim tak ogromne wrażenie, że zdecydował się przenieść je na ekran i tym samym rozliczyć się także w pewien sposób z własną przeszłością.

Kim był tytułowy „Pianista”?
Szpilman urodził się 5 grudnia 1911 r. w Sosnowcu jako najstarszy syn Samuela i Edwardy. Można powiedzieć, że muzykę miał właściwie we krwi – jego ojciec był skrzypkiem w orkiestrze Teatru Polskiego w Katowicach, a matka dawała lekcje gry na fortepianie. To właśnie ona zaczęła zachęcać małego Władysława do gry.
Do Warszawy przeniósł się w wieku 16 lat, gdy zaczął studiować w Konserwatorium im. Fryderyka Chopina. Później na krótko przeniósł się do Berlina, gdzie dostał stypendium na Akademii Sztuk. To właśnie tam skomponował swoje pierwsze utwory symfoniczne. Do stolicy Polski wrócił w 1933 r., a dwa lata później dostał pracę w Polskim Radiu.
,,Dowiedziałem się, że jest przesłuchanie na posadę pianisty w Polskim Radiu. Moimi konkurentami byli nawet laureaci Konkursu Chopinowskiego. Wybrali mnie, bo potrafiłem improwizować – wspominał Szpilman.
W tym samym czasie sprowadził do Warszawy również swoją rodzinę. W Polskim Radiu grał przez sześć lat. Jego ostatni występ miał miejsce 23 września 1939 r. Los chciał, że był to też ostatni koncert na żywo, jaki usłyszeli słuchacze rozgłośni. Kilka godzin po nim radio zamilkło na lata. Podczas Holokaustu Szpilman stracił ojca, matkę, dwie siostry i brata, którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Treblince. Sam podczas wojny niejednokrotnie spoglądał śmierci w oczy. Swoje losy spisał w formie książki wydanej najpierw jako „Śmierć miasta”, a następnie pod zmienionym tytułem: „Pianista”.
Po wojnie Szpilman powrócił do pracy w Polskim Radiu i dużo występował. Dał ponad 3 tys. koncertów w Europie, Azji, Afryce, Ameryce Północnej i Południowej. Nagrywał dla Polskiego Radia, Radia Szwedzkiego, BBC i radiofonii niemieckich. Był również autorem sygnału Polskiej Kroniki Filmowej. Komponował sonaty, koncerty, muzykę do filmów, musicali i widowisk, a także piosenek. Zmarł 6 lipca 2000 r. w Warszawie. Nie doczekał zatem premiery filmu Polańskiego, która odbyła się dwa lata później.
„Pianista”, czyli opowieść o przetrwaniu
Akcja filmu rozpoczyna się wraz z kolejnymi bombardowaniami Warszawy, które zastają 28-letniego Szpilmana (Adrien Brody) w budynku Polskiego Radia, gdzie gra właśnie nokturn cis-moll Chopina. W trakcie pierwszych miesięcy po wybuchu wojny rodzina kompozytora przeżywa kolejne upokorzenia ze strony Niemców i mierzy się z wprowadzonymi przez okupantów restrykcjami wobec ludności żydowskiej. By przeżyć, wyprzedają stopniowo cały swój majątek, w tym fortepian artysty, który trafia do kawiarni Sztuka.
Wywózka Żydów do obozów koncentracyjnych nie omija również Szpilmanów. Z bydlęcych wagonów znajomemu żydowskiemu policjantowi (Andrzej Zieliński) udaje się cudem uratować jedynie samego Władysława. Od kolejnych wywózek ratują go prace, które otrzymywał ze względu na swoją popularność – pracuje w zakładzie meblarskim, przy rozbiórce murów getta czy przy różnych budowach.
W końcu artyście udaje się opuścić mury getta z pomocą żydowskiego ruchu oporu. Kolejne miesiące spędza w ukryciu po aryjskiej stronie, w czym pomagają mu Polacy. Kiedy w Warszawie wybucha powstanie, Szpilman ponownie jest zdany jedynie na siebie i musi szukać nowego schronienia. Tak trafia do zrujnowanej willi, nieświadom tego, że to właśnie w tym budynku mieści się kwatera główna wojsk niemieckich. Zostaje nakryty przez niemieckiego kapitana Wilma Hosenfelda (Thomas Kretschmann). Gdy główny bohater ujawnia, że jest pianistą, ten każe mu zagrać na fortepianie. Ballada g-moll Chopina wzrusza żołnierza do tego stopnia, że nie tylko daruje on artyście życie, ale nawet pomaga mu w przetrwaniu i dalszym ukrywaniu się.
,,Opadłem na krzesło stojące przy drzwiach do spiżarni. Poczułem nagle, z nieodwracalną pewnością, że nie starczy mi już sił na wydobycie się z tego nowego potrzasku. Opuściły mnie tak nagle, jak przy omdleniu. Siedziałem wpatrzony tępym wzrokiem w oficera, ciężko dysząc. Dopiero po chwili zdobyłem się na odpowiedź: »Niech pan ze mną robi, co chce. Ja się stąd nie ruszę«. »Nie mam zamiaru robić panu nic złego!« — oficer wzruszył ramionami. »Kim pan jest?«. »Jestem pianistą« – wspomina artysta.
Gdy wojna się kończy, Szpilman może wrócić do muzyki. Ponownie pracuje w Polskim Radiu, gdy dowiaduje się od znajomego o przetrzymywanym w radzieckiej niewoli niemieckim kapitanie, który twierdzi, że uratował Szpilmanowi życie, i prosi go teraz o pomoc. Jednak kiedy pianista dociera do wskazanego obozu jenieckiego, zastaje tam już jedynie puste pole.
Poruszająca historia obsypana nagrodami
Film Polańskiego odbił się szerokim echem w środowisku filmowym i walczył o wiele najważniejszych nagród w branży, w tym o te najważniejsze – Oscary. Nominowany do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej w siedmiu kategoriach, otrzymał ostatecznie trzy statuetki: dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, najlepszego reżysera i najlepszego scenariusza adaptowanego.
Poza tym produkcja została wyróżniona również Złotą Palmą Festiwalu w Cannes dla najlepszego filmu oraz nagrodami dla najlepszego filmu i za najlepszą reżyserię podczas gali Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych (BAFTA). Wśród innych ważnych sukcesów „Pianisty” należy wymienić również osiem Orłów Polskiej Akademii Filmowej czy siedem Cezarów przyznawanych przez Francuską Akademię Sztuki i Techniki Filmowej. Łącznie obraz nagrodzono aż siedemdziesięcioma pięcioma nagrodami na festiwalach odbywających się na trzech kontynentach – w Ameryce Północnej, Europie i w Azji.