Zanim Nat King Cole został solistą, zasłynął jako pianista jazzowy. Wychowywał się w Chicago, ówczesnej stolicy jazzowego renesansu, gdzie odbywały się występy takich artystów jak Louis Armstrong, Earl Hines czy Jimmie Noone. „King” był laureatem nagród Grammy, a także pierwszym Afroamerykaninem, który poprowadził swój własny program telewizyjny. Odszedł przedwcześnie, nie mogąc poskromić konsekwencji zdradliwego nałogu.
Nat King Cole przyszedł na świat jako Nathaniel Adams Coles, syn Edwarda i Perliny. Jego ojciec był pastorem baptystów, a matka pracowała jako organistka kościelna i dyrygentka chóru. „King” urodził się 17 marca 1919 r. w Montgomery w stanie Alabama. Miał trzech braci: Eddiego, Ike’a i Freddy’ego, którzy tak jak on zrobili karierę muzyczną. Co ciekawe, wszyscy czterej zostali muzykami jazzowymi.

Nat King Cole w młodości. Inspiracje, otoczenie i wpływy
Rodzina Cole’ów przeniosła się z Alabamy do Chicago w stanie Illinois, gdy Nathaniel miał cztery lata. Będąc pod wpływem matki, uczył się grać na organach. Gdy trochę podrósł, poszedł do tej samej szkoły w dzielnicy Bronzeville, do której uczęszczał później „król soulu” – Sam Cooke. W wieku 12 lat rozpoczął naukę gry na fortepianie. Inspirował się wówczas kompozycjami Johanna Sebastiana Bacha i Siergieja Rachmaninowa. Poza tym był zaangażowany w społeczne i artystyczne życie miasta. Zapisał się do klubu integrującego afroamerykańskich twórców i chodził na zajęcia do Waltera Dyetta, który wyszkolił wielu uznanych muzyków.
Jeśli Nathaniel chciał posłuchać muzyki na żywo, musiał po prostu wyjść z domu. W latach 20 i 30. XX wieku Chicago było jednym z głównych ośrodków jazzu, przyciągającym nie tylko lokalnych artystów, ale i gwiazdy muzyczne z całego kraju. W miejscach takich jak „The Sunset Cafe” czy „The Green Mill” występowali m.in. Louis Armstrong, King Oliver, Jelly Roll Morton czy Bix Beiderbecke.
Początki kariery i próba głosu
W wieku 15 lat Nathaniel rzucił szkołę średnią i rozpoczął karierę muzyczną. Na początku tworzył z bratem Eddiem, z którym w 1936 r. nagrał dwa single. W tym samym roku wyruszył w tournée z musicalem „Shuffle Along”. Podczas trasy Cole poznał i poślubił tancerkę Nadine Robinson. Po ostatnim spektaklu w 1937 r. zamieszkał z żoną w Los Angeles i skrócił nazwisko, pozbywając się literki „s”. Następnie zaczął występować w lokalnych klubach jazzowych, a w 1939 r. wraz z Oscarem Moore’em i Wesleyem Prince’em założył Trio King Cole. Wkrótce odważył się zaśpiewać i choć na początku robił to nieśmiało, z czasem zrozumiał, że jest do tego stworzony.
Choć trio cieszyło się sporą popularnością, Cole ostatecznie zdecydował się na karierę solową. Gdy śpiewał o miłości, jego głos działał niczym balsam dla duszy i złamanych serc. Do jego najpopularniejszych piosenek należą „When I Fall In Love”, „Unforgettable”, „L-O-V-E”, „Mona Lisa” czy też świąteczna „The Christmas Song (Merry Christmas To You)”. Gdy był już popularny, nawiązał współpracę z Louisem Armstrongiem i Ellą Fitzgerald oraz zaprzyjaźnił się z Frankiem Sinatrą.
Nat King Cole wobec dyskryminacji rasowej
W 1948 r. rozwiódł się z Nadine, a następnie poślubił Marię Hawkins Ellington, z którą miał pięcioro dzieci – jedną z jego córek była słynna piosenkarka, autorka tekstów i aktorka Natalie Cole. W tym samym roku kupił dom w dzielnicy Hancock Park w Los Angeles, gdzie padł ofiarą dyskryminacji rasowej. Na miejscu powstało stowarzyszenie, które robiło wszystko, by uniemożliwić mu przeprowadzkę.
Z problemem segregacji Cole zmagał się również w trakcie występów na południu kraju. Podczas koncertu w 1956 r. w Alabamie napastnicy próbowali porwać Nata, ale w porę zostali zatrzymani przez ochronę. Muzyk był krytykowany również przez innych Afroamerykanów, którzy zarzucali mu, że nie wykorzystuje sławy do walki z rasizmem, nie zajmując żadnego stanowiska w tej sprawie. Cole otrzymał w tym czasie swój własny program w telewizji NBC, który jednak uznano za stratę pieniędzy i w 1957 r. ostatecznie zdjęto z anteny.
Zabójczy nałóg Cole’a i pośmiertne wyróżnienia
Przez całe dorosłe życie Cole był nałogowym palaczem. Najbardziej upodobał sobie mentolowe papierosy marki „Kool”. Był święcie przekonany, że dym tytoniowy pomaga mu zachować aksamitną barwę głosu. Po operacji wrzodów żołądka w 1953 r. zalecono mu rzucenie palenia, ale tego nie zrobił. Pod koniec 1964 r. zdiagnozowano u niego raka płuc. Po nieudanym leczeniu zmarł 15 lutego 1965 r. w szpitalu St. John's w Santa Monica w Kalifornii. Miał 45 lat.
W 1990 r. Cole został pośmiertnie uhonorowany nagrodą Grammy za całokształt twórczości artystycznej, a dekadę później wprowadzono „Kinga” do Rock and Roll Hall of Fame.