Kultura

Płacz, który nigdy nie ucichnie. Morze wylanych łez po odejściu Sinéad O’Connor

Fot.
Sinéad O’Connor była irlandzką piosenkarką, kompozytorką i autorką tekstów. Odeszła z przyczyn naturalnych w dniu 26 lipca 2023 r. Fot. Paul Bergen/GettyImages
podpis źródła zdjęcia

Sinéad O’Connor została obdarzona głosem, który mógłby kruszyć nawet najtwardsze skały. Los jednak nie obszedł się z nią łaskawie. Większość z nas kojarzy ją z „Nothing Compares 2 U”, covera piosenki Prince’a, i teledysku, w którym płakała, wspominając swoją przeszłość. Cały świat widział jej łzy i w podobnym smutku pogrążył się, gdy odeszła.

Chciała nazywać się Shuhada Sadaqat, choć przyszła na świat jako Sinéad Marie Bernadette O’Connor. Imię otrzymała po żonie prezydenta Irlandii Éamona de Valery oraz matce lekarza odbierającego jej poród. Chęć zmiany nazwiska wynikała z konwersji na islam, którą obwieściła publicznie w 2018 r. Była trzecim z pięciorga dzieci Marie i Johna, którzy rozwiedli się, gdy Sinéad miała osiem lat. 

Zobacz film „Bye Bye Dublin” w TVP VOD

John O’Connor był drugim Irlandczykiem, który otrzymał prawo do opieki nad dziećmi. Wcześniej lokalne sądy przyznawały je głównie matkom, natomiast Marie, znęcając się nad swoją córką, nie stanowiła dobrego przykładu. Gdy Sinéad miała 13 lat, zamieszkała z ojcem i jego nową żoną, jednak nie odnalazła się w tej sytuacji. Od czasu przeprowadzki wagarowała i dopuszczała się kradzieży, aż umieszczono ją w zakładzie poprawczym, nazywanym również azylem sióstr magdalenek

,,

Po niczym innym nigdy nie doświadczyłam i prawdopodobnie już nie doświadczę takiej paniki, strachu oraz udręczenia


– wspominała po latach Sinéad.

Odrzucenie, ostatnie pożegnanie i odejście

Zanim Sinéad została solistką, miała szansę śpiewać w kapeli In Tua Nua, w której grał brat jednej z jej opiekunek. Gdy Paul Byrne usłyszał „Evergreen” Barbry Streisand w wykonaniu 15-letniej O’Connor, zaproponował, aby nagrali wspólnie piosenkę. Ich współpraca zaowocowała utworem „Take My Head”, jednak na tym się skończyła, ponieważ zespół uznał, że Sinéad jest jeszcze za młoda.

Sinéad O’Connor urodziła się w Dublinie, stolicy Irlandii. Pogrzeb irlandzkiej artystki odbył się w Bray w hrabstwie Wicklow. Fot. Rob Verhorst/GettyImages
Sinéad O’Connor urodziła się w Dublinie, stolicy Irlandii. Pogrzeb irlandzkiej artystki odbył się w Bray w hrabstwie Wicklow. Fot. Rob Verhorst/GettyImages

O’Connor wróciła do nagrywania piosenek dopiero za namową swojego nauczyciela z ekskluzywnej kwakierskiej szkoły z internatem, do której została wysłana w 1983 r. Wkrótce jednak zrezygnowała z nauki w Newton na rzecz występów z zespołem Ton Ton Macoute, za którym ruszyła do Dublina. W międzyczasie matka Sinéad zginęła w wypadku samochodowym, pozostawiając córkę w rozbiciu. Wydarzenie to odbiło się na młodej O’Connor tak mocno, że postanowiła odejść z zespołu i wyjechała do Londynu.

Złoty debiut i sukces „Nothing Compares 2 U”

Mimo wielu traumatycznych przeżyć Sinéad nie zakończyła kariery muzycznej. W roku 1986 stworzyła duet z The Edge, gitarzystą zespołu U2, który zaowocował pierwszym singlem O’Connor – „Heroine”, natomiast pod koniec następnego roku światło dzienne ujrzał jej debiutancki album. W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych „The Lion and the Cobra” zdobył status złotej płyty. Najlepsze jednak miało dopiero nadejść.


Choć Sinéad nagrała łącznie 10 płyt studyjnych, większość z nas kojarzy artystkę z piosenką napisaną przez Prince’a. Mowa tu oczywiście o „Nothing Compares 2 U”, której wykonanie możemy znaleźć na wydanym w 1990 r. albumie „I Do Not Want What I Haven't Got”. O’Connor wystąpiła również w teledysku wyreżyserowanym przez Johna Maybury'ego, w którym nie kryje wzruszenia. Łzy, które – jak sama przyznała – były prawdziwe, spłynęły po jej twarzy na wspomnienie jej zmarłej matki. W 1991 r. druga płyta Sinéad została nagrodzona Grammy (najlepszy album alternatywny), jednak O’Connor odmówiła przyjęcia nagrody.

Życie Sinéad. Od tragedii do tragedii

Sinéad nie przestawała tworzyć muzyki i koncertować aż do 2022 r. Wówczas musiała zmierzyć się z tragedią, jaką była dla niej śmierć 17-letniego syna. Po samobójstwie Shane’a O’Connor się załamała. Mimo sławy, którą zdobyła, wciąż czuła się osamotniona. W 2007 r. w wywiadzie dla Oprah Winfrey wyznała, że sama zmagała się z myślami samobójczymi. W późniejszym czasie zdiagnozowano u niej m.in. zaburzenia afektywne dwubiegunowe oraz borderline.

Życie Sinéad O’Connor nie było usłane różami. Sytuacji nie poprawiła nawet światowa sława. Fot. Damien Eagers/Press Association/East News
Życie Sinéad O’Connor nie było usłane różami. Sytuacji nie poprawiła nawet światowa sława. Fot. Damien Eagers/Press Association/East News
Janusz Majewski zmarł 10 stycznia 2024 r. w wieku 92 lat (fot. Jacek Dominski/ REPORTER/ EAST NEWS).

Tych produkcji nie zapomnimy. Najlepsze filmy i seriale Janusza Majewskiego

Kultura

W lutym 2023 r. do sieci trafiła szkocka piosenka „The Skye Boat Song” w wykonaniu Sinéad, będąca motywem otwierającym 7. sezon serialu „Outlander”. Pięć miesięcy od publikacji nagrania O’Connor została znaleziona bez żadnych oznak życia w swoim mieszkaniu w Londynie. Za datę śmierci irlandzkiej artystki przyjęto 26 lipca, natomiast uroczystość pogrzebową zaplanowano na 8 sierpnia. Zanim Sinéad spoczęła na cmentarzu Dean’s Grange, tysiące żałobników oddało jej hołd nad brzegiem morza w Bray w hrabstwie Wicklow

Jak odeszła Sinéad O’Connor?

Do tej pory okoliczności śmierci Sinéad O’Connor były nieznane. Brano pod uwagę różne teorie, jednak ostatecznie okazało się, że irlandzka artystka zmarła z przyczyn naturalnych. W styczniu 2024 r. sąd koronera londyńskiej gminy Southwark wydał krótkie oświadczenie dotyczące śmierci O’Connor, zamykając tym samym śledztwo w jej sprawie.

,,

Niniejszym stwierdza się, że pani O’Connor zmarła z przyczyn naturalnych. W związku z tym koroner zakończył udział w badaniu jej śmierci.


Sinéad O’Connor odeszła w wieku 56 lat, pozostawiając po sobie pustkę w sercach tych, do których trafiła poprzez swoją twórczość. Choć nie miała łatwego życia, jest doskonałym przykładem na to, że najtrudniejsze doświadczenia można przekuć w sztukę, która wzrusza, inspiruje i pozostaje w pamięci mimo upływającego czasu.

PG
Więcej na ten temat