Moto

Renault 5 Turbo 3E to nowe wcielenie legendy. Moc urosła trzykrotnie

Renault 5 Turbo 3E
Renault 5 Turbo 3E
podpis źródła zdjęcia

Renault ogłosiło, że przygotowuje się do wprowadzenia na rynek produkcyjnej wersji koncepcyjnego modelu 5 Turbo 3E, który ma zadebiutować w 2026 roku jako nowoczesna interpretacja legendarnego Turbo, określanego mianem "ostatecznego hot hatcha".

Ten elektryczny model będzie oparty na specjalnej płycie podłogowej i wykorzysta najnowszą technologię silników w kołach. Pojazd ma oferować ponad trzykrotnie większą moc niż oryginał, którego produkcja zakończyła się w 1984 roku, co uczyni go najmocniejszym samochodem produkcyjnym w historii Renault.

Renault 5 Turbo 3E - jaką będzie mieć moc?

Szef produktu Bruno Vanel podczas ekskluzywnej prezentacji w trakcie wyborów Car of the Year zapowiedział, że 5 Turbo 3E dostarczy "wyjątkowych wrażeń z jazdy, czegoś zupełnie nieoczekiwanego" i będzie "zwinny jak nic innego" dzięki innowacyjnemu układowi napędowemu. Model został zapowiedziany konceptem w 2022 roku, który dysponował mocą ponad 374 KM, jednak wersja produkcyjna ma oferować ponad 500 KM dzięki dwóm silnikom elektrycznym umieszczonym w kołach.


Silniki te umożliwiają precyzyjniejszą kontrolę każdego koła, a same koła mogą "robić co chcą", jak określił to Vanel. Technologia silników w kołach, dostarczona prawdopodobnie przez brytyjskiego specjalistę Protean Electric, eliminuje potrzebę stosowania elektronicznego dyferencjału czy symulowanej przekładni, jak w Hyundai Ioniq 5 N. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmie mniej niż 3,5 sekundy, a osiągi zostały opisane jako "zapierające dech w piersiach".


Przeczytaj także: Nowy, mały elektryczny Hyundai nazywa się Inster.


Renault 5 Turbo 3E
Renault 5 Turbo 3E

Renault 5 Turbo 3E będzie mieć nadwozie z włókna węglowego i kilka wyjątkowych trybów jazdy

Elektryczny hot hatch otrzyma specjalnie zaprojektowane nadwozie z kompozytów węglowych. Renault nie potwierdziło jeszcze dokładnych wymiarów pojazdu, ale jego proporcje znacząco różnią się od standardowego modelu 5, na którym luźno się opiera. Jedynym wspólnym elementem jest kąt nachylenia przedniej szyby. Pojazd wykorzystuje specjalną architekturę, a koncepcyjna wersja korzysta z rurowej ramy z klatką bezpieczeństwa z tyłu. Ekstremalna stylistyka nadwozia została stworzona z myślą o efektywności aerodynamicznej i chłodzeniu, włączając w to ogromny tylny spoiler i dyfuzor, poszerzone nadkola oraz boczne wloty powietrza chłodzące silniki.


Jedną z kluczowych cech wersji koncepcyjnej były trzy tryby driftu o różnych poziomach "zabawowości", w tym możliwość tak zwanego „palenia gumy”. Koncept wykorzystywał również ręczny hamulec, który ze względu na jego znaczenie dla charakteru projektu, prawdopodobnie zostanie zachowany w wersji produkcyjnej. Sandeep Bhambra, szef działu designu Renault, zdradził, że dyrektor generalny grupy Luca de Meo zlecił stworzenie "małej bestii", a pozytywna reakcja na koncept od początku zakładała jego produkcję.


Renault nie ujawniło liczby planowanych egzemplarzy, ale prawdopodobnie będzie to limitowana seria z ceną przekraczającą 500 tysięcy zł, biorąc pod uwagę poziom indywidualizacji i ekstremalne pozycjonowanie modelu. Ze względu na rolę w Grupie Renault, Alpine prawdopodobnie będzie zaangażowane w rozwój pojazdu, a jego produkcja może odbywać się w fabryce Alpine w Dieppe.


Przeczytaj także: Nowa, elektryczna Toyota to Urban Cruiser. Co oferuje?


Renault 5 Turbo 3E
Renault 5 Turbo 3E

Tomasz Sarnecki

Więcej na ten temat